Zdrowie i profilaktyka

Zdrowie i profilaktyka

W moim ogrodzie………

rośliny w moim ogrodzieMamy dzisiaj wtorek a ja wciąż żyję jeszcze niedzielnym porankiem, kiedy to sąsiedzi na cały regulator słuchali mszy odprawianej w kościele. W moim ogrodzie rozlegały się chóralne śpiewy i zawodzenie sąsiadki, która również chciała w ten sposób uczestniczyć. Zdenerwowałam się przeokropnie, ponieważ, od kiedy przyjeżdżam do mojego ogrodu łopocząc nigdy nie katowałam moją muzą sąsiadów. Nie po to tutaj przyjeżdżam. Jestem tutaj po to, aby doświadczyć ciszy, której jest brak w mieście. Przeżyć kontakt z przyrodą posłuchać śpiewu ptaków i delektować się ogrodem i pięknem kwiatów.

Skończyło się oczywiście na kłótni, ponieważ „paniusia” oświadczyła, że jestem gówniarą, która nie powinna zabierać głosu w takich sprawach. Wypaliłam jej, że do kościoła jest 10 minut piechotą i tam niech się oddaje modlitwom a nie tutaj zakłóca spokój i ciszę innym ludziom. Nie wtrącam się w życie prywatne sąsiadów i ich wiary. Dla mnie mogą wierzyć nawet w „kwadratowe koło” i co mnie do tego, ale nie oznacza to, że ja musze być uszczęśliwiana na siłę. Postanowiłam jednak, że w przyszły piątek wezmę ze sobą sprzęt i gdy jeszcze raz sąsiadka zakłuci mój spokój pokażę, że i ja potrafię. Widać jest, że nie można być grzeczną dziewczynką dla wszystkich, bo mnie wejdą zaraz na głowę. Dla zainteresowanych coś temacie do posłuchania „W moim ogrodzie

Mimo dzikości mojej natury i ogrodu mam jednak, czym się pochwalić.

Poprzez komentarze, jakie otrzymałam po poprzednim wpisie postanowiłam przyjrzeć się baczniej roślinom, które w moim ogrodzie rosną. Doczytałam się w końcu, co to znaczy ph gleby i z czym to się je. Powiem tak. Teraz to rzeczywiście jestem zdziwiona, że cokolwiek u mnie rośnie, bo jedne rośliny lubią to a inne coś znacznie innego. A jednak jakaś symbioza musi pomiędzy nimi być, bo rosną i cieszą moje „oczęta” Gdybym tylko nie słyszała tego ciągłego: Heniek przynieś łopatę a później „Heniek kret rozpie……lił .mi grządkę. Lub: Heniek nie patrz na tą dupę, bo ci gały wyjdą. Ilość zasłyszanych Heńków jest porażająca i gdyby sąsiadka nie miała swojego Heńka to pewnie zabrakłoby jej powietrza. Mam nadzieję, że na stare lata nie będę taką starowinką, która będzie zrzędziła przez cały dzień. Dobra! Mamy dzisiaj wtorek, więc do soboty pozostało tylko trzy dni. Jakoś wytrzymam te trzy dni tym bardziej, że za oknem leje i o zgrozo ma lać również i w niedzielę 😦

Joanna

Reklamy

Written by Joanna Malik

Czerwiec 24, 2014 @ 1:33 pm

%d blogerów lubi to: