Zdrowie i profilaktyka

Zdrowie i profilaktyka

Mój ogród

leave a comment »

mój ogródUwielbiam przebywać w ogrodzie. Posiadając skrawek działki, którą odziedziczyłam po mamie uwielbiam sobotę i niedzielę spędzać na łonie natury. Chociaż sąsiedztwo babć i dziadków nie jest tym co bym chciała ale cóż zrobić. Kiedyś i ja taka będę, zrzędliwa i ciągle pouczająca wszystkich. Już na samym początku napotkałam opór materii a mianowicie: to nie tak to się robi, nie tutaj się sadzi itp.

Czasami mam takie odczucie, że zaglądanie do mnie wścibskich oczu sąsiadów jest tylko po to, aby ocenić czy rośliny, które sobie kupiła sadzę korzeniami do ziemi czy odwrotnie. Mój ogród jest taki, jaki jest. „Misz masz” jak to mówi moja koleżanka, ale ja nie mam czasu i ochoty na korzystanie z architekta krajobrazu czy czytanie kolorowych gazet w którym znajdują się porady typu: jak i gdzie nasadzić rośliny. Jakie są upodobania roślin oraz ph gleby i inne takie? Lubię mój ogród, ale nie będę poświęcała całego życia, aby zapoznać się z tajnikami uprawy roślin ozdobnych czy innych. Aranżacja terenów zielonych również mnie nie interesuje. Mój ogród funkcjonuje na zasadzie „jak urosnę to zostanę” i tak właśnie jest. Jak mnie coś nie rośnie (bez łaski) to wycinam, wyrzucam a w to miejsce nasadzam coś innego. Zresztą widać jest to na zdjęciach, chociaż doczekałam się ładnych okazów niektórych kwiatów.

aranżacja terenów zielonych

mój ogród

ogród

rosłiny

rośliny w ogrodzie

Nie lubię zrzędzenia i ciągłego wścibskiego wtykania nosa sąsiadów w nie swoje sprawy. Wcale ich nie proszę o to, aby udzielali mojej osobie ciągłych instrukcji obsługi jakie rośliny i gdzie posadzić. Co nie to obchodzi? Mój ogród ma być dziki. Niepowtarzalny i naturalny a nie jakiś tam uporządkowany z rabatami tematycznie dobranych roślin. Mówię do swojej roślinki. Nie odpowiada tobie miejsce, ph gleby to do widzenia i daj miejsce innym. Ciągłe opryskiwanie roślin, bo jakiś robaczek, ślimaczek się panoszy jest nie dla mnie. One też chcą żyć tak jak i ja oddychać świeżym powietrzem a nie ciągłym krzątaniem się, pieleniem, skopywaniem ziemi czy uzdatnianiem jej nawozami. A te rzodkiewki? Och, jakie piękne w tym roku mamy rzodkiewki dźwięczy w moich uszach, chociaż takie same mogę sobie kupić w warzywniaki po 60 groszy za pęczek. A tutaj starowinka tyle się nakopała, przekładała nawozem i pieliła, że doprawdy dziwię się, że 70 latka ma tyle zapału i chęci. W autobusie takiej jak ja młodej osobie powie pewnie, że to nie przystoi, aby starowinka taka jak ona stała itp. Dobra koniec zrzędzenia, bo zaczynam upodabniać się do tych starowinek z sąsiedztwa.
Joanna 🙂

Advertisements

Written by Joanna Malik

Czerwiec 22, 2014 @ 1:20 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: