Zdrowie i profilaktyka

Zdrowie i profilaktyka

Pijawki uratowały mi nogę

Pan Józef absolutnie nie żałuje wydanych 4 tys. zł. – Pijawki uratowały mi nogę – przekonuje. – Już po 3 dniach od przystawienia, odżyła. Poczułem ulgę.

Teraz chodzę tylko o jednej kuli, a za 3 miesiące mam nadzieję tańcować na weselu z rodziną.

Czy boli, jak pijawki wpijają się w ciało? – A skąd!

Gdy je przykładam, to na samym początku czuję ukłucie, jak igiełką, a potem już nic. Gdy się opiją krwi, same odpadają. Zostaje ślad – małe kropeczki. A potem użyte pijawki pan Józef zalewa spirytusem, aby je zniszczyć. – Drugi raz tej samej pijawki przystawić nie można, aby nie przenieść bakterii. Są jednorazowe. Pijawki, które dostaje od dystrybutora, trzyma w domu. W słoiku. – Właśnie wyjąłem je z lodówki, żeby wam pokazać – śmieje się. – Są zimnokrwiste. Biorę je po kolei na szpatułkę i kładę na nogę.

Ucho udało się uratować

A pijawki stosuje od dwóch lat. – Kiedy dzięki pijawkom udało się uratować ucho 20-letniego pacjenta, zacząłem zgłębiać tajniki ich stosowania – opowiada. – W tej chwili stawiam je z wiedzą, doświadczeniem, pewnością, że jeżeli zastosuje się je w przypadkach urazowych, gdy grozi amputacja – pomagają. Tam gdzie kończy się medycyna konwencjonalna – pozostaje hirudoterapia. Jeśli nie zadziała, możemy sobie spokojnie powiedzieć: nie udało się. Nic więcej nie mogłem zrobić. Dodaje, że pijawki to żadna czarna magia, lecz metoda znana i stosowana na świecie. – Moi dziadkowie też korzystali z ich dobroczynnego działania. A w przypadku pana Wosia, drugi raz postąpiłbym tak samo. – Pijawki uratowały mi nogę – przekonuje Józef Woś.

Ciąg dalszy „Nowiny24

Advertisements

Written by Joanna Malik

Luty 10, 2010 @ 6:38 am

%d blogerów lubi to: