Zdrowie i profilaktyka

Zdrowie i profilaktyka

Pijawki na obciętą rękę

Brakuje ci tylko szklanej kuli i czarnego kota – kpili koledzy chirurdzy, gdy zamówiłem pijawki do szpitala wspomina dr Maciej Paruzel

Pamięta pan pierwszą dostawę pijawek?

– Przyszła pocztą z Opola trzy lata temu. W słoiku kłębiło się kilkanaście sztuk. Dziś umiem trzymać je tak, żeby nie ugryzły, ale wtedy zielonego pojęcia nie miałem, jak się do nich zabrać. Niektórzy z kolegów w śmiech: że cofam się do średniowiecza. Ostrzegali, że chyba oszalałem i że będą z tego kłopoty.

Kiedy zmienili zdanie?

– Po replantacji kciuka u pewnego mężczyzny zdecydowałem się przystawić pijawki do operowanej dłoni. Z literatury wiedziałem, czego mogę się spodziewać, ale efekt i tak przeszedł moje wyobrażenia. Obrzęk był mniejszy niż zwykle w takich wypadkach, tkanki były lepiej ukrwione, rana goiła się dużo szybciej, odpływ żylny z replantowanej części był znacznie lepszy, ale przede wszystkim został zablokowany proces zakrzepowy.

Dziś nie mam już wątpliwości, że dzięki pijawkom udało się uratować palce i dłonie niejednemu pacjentowi. Najczęstszą przyczyną nieudanych replantacji są zakrzepy, które pojawiają się w drugiej, trzeciej dobie po zabiegu i powodują ostrą martwicę przyszytych palców, dłoni czy uszu. Trzeba je wówczas amputować. Okazało się, że pijawki miejscowo działają silniej niż podawane chorym ogólnie leki przeciwzakrzepowe i rozszerzające naczynia. Koledzy przeprosili mnie; dziś sami są orędownikami hirudoterapii, czyli leczenia pijawkami.

Która rzeczywiście przypomina średniowieczne krwioupusty. Skąd pomysł, żeby w słynnym w całym kraju ośrodku replantacji kończyn sięgnąć po metodę, która kojarzy się raczej ze znachorskimi praktykami?

– Trzy lata temu na międzynarodowym zjeździe lekarskim chirurdzy plastycy z Indii zapytali mnie, jak często stosujemy pijawki przy replantacji palców. Zrobiłem wielkie oczy; sądziłem, że się przesłyszałem. Zacząłem szukać informacji. Okazało się, że Francuzi już na początku lat 70. w klinice w Bordeaux użyli pijawek przy replantacji palców. Dziś hirudoterapią zajmują się poważne ośrodki badawcze na świecie.

Dwa lata temu FDA, rygorystyczna organizacja dopuszczająca leki do obrotu w Stanach Zjednoczonych, zatwierdziła hirudoterapię jako oficjalną metodę leczenia. Przystawianie pijawek jest tam refundowane.

– Podobnie jest w Rosji, Kanadzie, Anglii, Francji. Tylko my żyjemy w nieświadomości, jak wiele dobrego mogą zdziałać te niepozorne stworzenia. Proszę spojrzeć na te fotografie: tu kosiarka obcięła 14-latkowi dwa palce. Udało je się przyszyć, ale pojawił się krwiak idący w martwicę. Po czterech dniach przystawiania pijawek problem ustąpił.

Tutaj dłoń obcięta przez piłę tarczową. Operacja, obrzęk, ropień. Znów pomogły pijawki. Uratowały także tę dłoń zmiażdżoną przez prasę hydrauliczną. Nie mieliśmy wielkich nadziei, ręka gniła – a jednak udało się. Sprawdzają się również w zwyrodnieniach reumatologicznych: chorym cierpiącym na bóle stawów kolanowych przykładałem pijawki na kolana, co tydzień, pięciokrotnie. U wszystkich nastąpiła znacząca poprawa. To efekt substancji przeciwzapalnych i znieczulających.

CD: gazeta Wyborcza „Pijawki na obciętą rękę

Reklamy

Written by Joanna Malik

Luty 10, 2010 @ 6:58 am

Napisane w Pijawki

Tagged with , , , , ,

%d blogerów lubi to: